<--powrót do strony




Biebrza




Jelonek rogacz


Krajobraz


Rdest wężownik





Paź żeglarz



Wełnianka


Łoś




Rykowisko


Łąka


Lasy


Kuklik zwisły


Bobrek trójlistkowy


Naparstnica




Żubr



Rohatyniec nosorożec


Rudzik


Puszcza


Rzekotka drzewna


Wodniczka


Zaskroniec


Zniczek



Żywiec gruczołowaty





Filmowy skansen
DZIKA PRZYRODA W SERCU EUROPY



Położenie Polski w środku Europy, między morzem, a górami, na obszarze wielokrotnych zlodowaceń, przyczyniło się do powstania dużej różnorodności krajobrazów i ekosystemów. Przykładem takiego zróżnicowania są m. in. lasy. Obecność w Polsce dużych obszarów leśnych, z których większość znajduje się w zarządzie Lasów Państwowych, umożliwiło przetrwanie gatunków zwierząt gdzie indziej wytępionych lub bliskich wytępienia.

Dzisiaj w Europie Środkowej i Zachodniej do rzadkości należą tak wielkie i zwarte kompleksy leśne jak nasze puszcze. Unikatem przyrodniczym jest oczywiście Puszcza Białowieska, las, który powstał bez udziału człowieka, i w którym od tysięcy lat trwają naturalne procesy przyrodnicze. Ten ostatni skrawek niegdyś ogromnych europejskich puszcz przetrwał w Polsce za sprawą wielowiekowej ochrony.

Najważniejszym i kojarzonym z Puszczą Białowieską ssakiem jest żubr. To nasza duma i jeden z symboli Polski na świecie. Pierwsza wojna światowa i jej konsekwencje przyniosły tym zwierzętom zagładę, a ostatni żubr białowieski został zabity w 1919 r. Prawie dziewięćdziesiąt lat temu los tego gatunku zależał dosłownie od kilkudziesięciu osobników. Dzięki niezwykłemu poświęceniu Polaków i Niemców, założycieli Międzynarodowego Towarzystwa Ochrony Żubra, gatunek ten przetrwał. Stowarzyszenie rozpoczęło hodowlę restytucyjną opartą o żubry ocalałe w ogrodach zoologicznych i prywatnych zwierzyńcach. Udało się. Dzisiaj w całej Polsce mamy z górą 1200 osobników, to jest prawie 28% całej światowej populacji.

Przenieśmy się teraz w Bieszczady. Wraz z nadejściem wiosny można usłyszeć pierwsze śpiewy naszych ptaków. Rzewny śpiew rudzika pięknie niesie się po cichym jeszcze lesie. Ze świerkowych zarośli wtóruje mu zniczek. Po mysikróliku to nasz najmniejszy ptak. Jego śpiew jest mocny, wysoki i świdrujący. Łatwo przebija się przez leśną gęstwinę oznajmiając innym samcom, że ten rewir jest już zajęty.

W kwietniu, w Bieszczadach zakwita żywiec gruczołowaty. Jest on subendemitem karpackim, co oznacza, że poza Karpatami - jego głównym obszarem występowania - rośnie nielicznie i tylko w jego bliskim sąsiedztwie. Żywiec gruczołowaty zakwita na krótko przed rozwojem liści na drzewach, kiedy do dna lasu dociera dużo światła i ciepła z promieni słonecznych. Tutaj, w bieszczadzkich lasach bukowych tworzy przepiękne, intensywnie fioletowe kobierce.

W Polsce tylko w Bieszczadach, nad Sanem możemy spotkać niezmierną rzadkość świata gadów. Tutaj bowiem, żyje nasz jedyny nadrzewny wąż, Eskulapa, znany m. in. z tego, że jest mistrzem wysokościowych wspinaczek. Wąż Eskulapa jest dusicielem. Odżywiając się gryzoniami i jaszczurkami, zabija je splotami silnie umięśnionego ciała. Inną osobliwością wśród węży występującą tylko w Bieszczadach jest czarna odmiana zaskrońca zwyczajnego.

Dzika, ukwiecona łąka, kipiąca obfitością kształtów, mozaiką barw i głosami natury robi na nas niesamowite wrażenie, raduje zmysły i poprawia nastrój. Pośród świeżej zieleni delikatnych traw, przepięknie kwitną rośliny o różnobarwnych kwiatach tworząc łany układające się w efektowne mozaiki. Kwitnienie roślin łąkowych jest rozłożone w czasie, dzięki temu od wiosny do jesieni wabią one barwami, pyłkiem i słodyczą nektaru niezliczone rzesze owadów. Obfitujące w nektar kwiaty przyciągają jednego z naszych najpiękniejszych motyli – pazia żeglarza, zwanego również żeglarkiem. Żeglarek potrafi długo szybować ponad łąkami bez poruszania skrzydłami. Stąd też wzięła się jego nazwa.

Na porozrzucanych stanowiskach w różnych częściach naszego kraju, zwłaszcza tam gdzie są starodrzewia i stare aleje dębowe, żyje nasz najokazalszy, bo osiągający ponad 8 cm długości chrząszcz – jelonek rogacz. Znakiem rozpoznawczym samca są imponujące, przerośnięte żuwaczki.

To właśnie dzięki tym charakterystycznym żuwaczkom, przypominającym poroże jelenia, owad ten zyskał swą nazwę gatunkową. Tak ogromne żuwaczki potrzebne są samcowi do walki o samicę, a to czy jakąś zdobędzie zależy od ich rozmiaru i jego siły.

W południowo-zachodniej części Pojezierza Lubuskiego dominują bory sosnowe pokrywając niemal bez reszty całą jego przestrzeń. To Puszcza Rzepińska. Lesistość tego obszaru, zawsze była duża, a w ostatnim półwieczu jeszcze się zwiększyła. Tak rozległe połacie borów sosnowych są wielkim wytwórcą świeżego powietrza nasyconego aromatycznymi olejkami, tworząc przy tym wspaniały mikroklimat oraz środowisko życia dla wielu roślin i zwierząt.

Krajobraz borowy urozmaicają nieliczne drzewostany dębowe i bukowe. Tutaj na powalonych pniach starych drzew, pozostawionych w lesie aż do ich pełnego rozkładu można natknąć się na innego naszego oryginalnego chrząszcza - próchnożernego rohatyńca nosorożca.

Puszcza Rzepińska jest też wyjątkowa pod innym względem. Od z górą dwustu już lat odbywa się tutaj największe w Europie rykowisko. Co roku, każdego września jelenie w ogromnych ilościach gromadzą się na skrytych wśród rozległych borów Łąkach Dobrosułowskich, które na ten krótki okres stają się areną dla tego wyjątkowego, jesiennego misterium.

Przyrodnicze wartości dolin rzecznych Polski, jako środowiska życia ptaków, ryb, bezkręgowców i unikatowych gatunków roślin, są bezcenną wartością utraconą bezpowrotnie w innych krajach europejskich. Na niżu Europy nawet nieduże rzeki o czystej wodzie, płynące w naturalnych dolinach z całym ich biologicznym bogactwem, stały się rzadkością. Drawa jest jedną z takich rzek. W jej krystalicznie czystych, zimnych i dobrze natlenionych wodach, żyją takie gatunki ryb i innych organizmów, które gdzie indziej nie przetrwałyby.

Rzeka płynie krętym korytem pośród wysokopiennych lasów mieszanych, opadających często stromymi skarpami nad jej brzeg. Czasem korony ogromnych buków zamykają ją w tunelu kolorowych liści.

Tu i ówdzie powalone pnie burzą jej bystry nurt i tworzą ciche zakątki, z których często korzystają zwierzęta. W środkowym odcinku rzeka przepływa przez obszar czynnego poligonu wojskowego, gdzie swoją ostoję od pewnego czasu mają żubry. Sprowadzone na te tereny w 1980 r. z Białowieży, zwierzęta znakomicie przystosowały się do tutejszych polno–leśnych warunków.

Biebrzańskie bagna. Ten niezwykły krajobraz, egzotyczny na tle europejskich pejzaży, to jeden z najcenniejszych klejnotów polskiej przyrody. Jest to jedyny i ostatni tak duży obszar trudno dostępnych, naturalnych torfowisk w Europie.

Królem Biebrzy jest łoś – nasz największy ssak jeleniowaty. A trzeba podkreślić, że podczas drugiej wojny światowej został on prawie doszczętnie wytępiony w Polsce i tylko niewielka populacja przetrwała w jego głównej ostoi – bagnach biebrzańskich. Dzięki kilkukrotnie podejmowanym działaniom ochronnym łoś jest obecnie gatunkiem pospolitym w północno-wschodniej Polsce.

Bagna biebrzańskie są jednym z najważniejszych obszarów w Europie, chroniących faunę związaną ze środowiskiem wodno-błotnym, które znikają z naszego kontynentu w szybkim tempie.

Dlatego nie sposób tutaj nie wspomnieć o wodniczce. Ten niewielki ptak znalazł w Polsce swoją główną ostoję. Aktualnie liczebność wodniczki wynosi ponad 3000 śpiewających samców, a na samej Biebrzy około 2500, co stanowi 25% światowej populacji lęgowej, będąc jednocześnie największym skupiskiem tego ptaka w całej Unii Europejskiej.

Dzika przyroda jest wartością niewymierną, jest pięknem samym w sobie, które przejawia się w ruchu, harmonii barw i kształtów, w bogactwie świata roślin i zwierząt. Przyroda to przyjemność przeżywania z nią zmysłowego kontaktu, to budzenie estetycznych i emocjonalnych wzruszeń. To w końcu różnorodność form i odrębności regionalnych, które czynią nasz świat tak interesującym. Warto o tym pamiętać, bowiem dzika, nienaruszona przyroda staje się na ziemi dobrem coraz rzadszym, a więc coraz cenniejszym. I zdaje się coraz bardziej ludzi zaciekawiać, być coraz potrzebniejsza, w miarę jak podnosi się poziom materialnego i kulturalnego życia. Im więcej zamożności i ułatwień w życiu, tym większa jest potrzeba kontaktu z czymś spontanicznym i niezwykłym. Obcowanie z przyrodą pozwala przeżyć coś nieznanego i wypełnić zakątki ludzkiej duszy.

Tekst i opracowanie: Tomasz Ogrodowczyk, Michał Ogrodowczyk
Zdjęcia: Tomasz Ogrodowczyk
© Film, Art & Tourism

Lasy Państwowe


Wszelkie prawa zastrzeżone. Copyright by Business Integration Group i Fundacja "Europa 2004"